|
|

HISTORIA
od
koniec 1990 roku, trzech inteligentnych Amerykanów (to jest
kwestionowane przez wiele osób) oddelegowanych przez swoich
szacownych pracodawców do pracy w Polsce, siedziało w Lobby
Bar w Hotelu Marriott w Warszawie i dyskutowało jak to bardzo tęsknią za
dobrym hamburgerem i frytkami. (Jedyny znośny(?) hamburger
dostępny w tamtych czasach był serwowany w Eagle Club w
Ambasadzie Amerykańskiej.) Wszyscy trzej utrzymują, iż
byli trzeźwi w trakcie podjęcia decyzji o wybudowaniu i
otwarciu własnej restauracji serwującej amerykańskie
hamburgery i inne wyśmienite przysmaki.
lan się rozwinął
i wszyscy trzej mężczyźni wręczyli
wypowiedzenia amerykańskim firmom z marzeniami o bezkesnych
sukcesach finansowych i otwarciu sieci amerykańskich
restauracji w Polsce. (I tu nie tylko ich inteligencja była
kwestionowana, ale również ich zdrowy rozsądek.)
o rozpoczęło się
jako marzenie, szybko przemieniło się w koszmar. Po
dziewięciu długich miesiącach i 150% wydatkach
ponad planowany budżet, pierwsza (i jedyna) restauracja Alamo
została otwarta w Częstochowie. Wydawało się,
iż jedynym ludźmi lubiącymi amerykańskie
hamburgery byli właściciele. W celu zachęcenia
klientów do przekroczenia progu restauracji w pierwszym tygodniu
pracownicy musieli obiecywać żywność za darmo.
Tak to prawda, musieli rozdawać swoje wspaniałe amerykańskie
hamburgery za darmo, by tylko zmusić klientów do wejścia
do restauracji. Ich marzenia o bezkresnych sukcesach finansowych
szybko przemieniły się w duże finansowe straty.
eden ze wspólników spojrzał
zdrowym okiem na sytuację i zrezygnował, poszukując
fortuny w innych interesach. Drugi wspólnik, mimo, iż w
dalszym ciągu był finansowo zainteresowany restauracją,
postanowił jechać do Rosji w poszukiwaniu swej fortuny (stracił wszystko). Trzeci wspólnik,
z nowopoślubioną małżonką, mając
nadzieję, iż rozwiną koncepcję Alamo, pozostał
w Częstochowie do 1995. Jednakże, po zajściu żony
w ciążę postanowili opuścić Polskę i
powrócić do Stanów, pozostawiając za sobą
marzenia i niezliczone godziny pracy. Na przełomie 1992 i
1993, wprowadzono "kebaba Alamo".(Wspaniały amerykański
hamburger w dalszym ciągu się nie sprzedawał.) Na
początku 1996, wspólnik, który wszystko stracił w
Rosji postanowił jeszcze raz spróbować i wrócił
do Polski by zarządzać Alamo (Co więcej miał
do roboty? Przecież zbankrutował, prawda? Przynajmniej mógł
jeść za darmo!!) I to była dobra próba!! W 1998
roku też miał już dość i zaczął
proces likwidacji spółki Alamo Restaurants. Funkcjonującą
restaurację, nazwę, logo, przepisy i wyposażenie
sprzedano "firmie z wizją", która naprawdę
widziała wspaniałą przyszłość
koncepcji Alamo. I wiecie co? To działa!!! Alamo, ze swoimi słynnymi
kebabami stała się jedną z najbardziej popularnych
restauracji w Częstochowie. Po przeprowadzeniu się do
nowego lokalu o powierzchni ponad 230 m2 popularność
Alamo w dalszym ciągu rośnie, nawet poza Częstochową.
Ludzie zatrzymują się w trakcie swoich podróży nie
tylko by zwiedzić Jasną Górę, ale również by
delektować się słynnymi kebabami Alamo.
co się stało z
pierwszymi trzema Amerykanami, którzy mieli marzenia i wizję
Alamo? Cóż, jeden jest szacownym biznesmenem w Stanach,
drugi żyje szczęśliwie na Florydzie, budując
rodzinę. Trzeci, ten z oryginalnym pomysłem Alamo i
"kebaba Alamo"?. Cóż, on zakochał się w
Polsce i miał ochotę wrócić do gastronomii, toteż
wziął pieniądze, które zarobił w Stanach i
wkupił się w Alamo. Teraz jest częścią,
nie, nie marzenia, ale raczej rzeczywistego sukcesu Alamo. "Pamiętaj
o Alamo!!!" - Remember the Alamo!!!
|
|
|